Można wybrać bank, windykatora lub niezależną firmę faktoringową. Faktorów jest coraz więcej, ale nie wszystkich obsłużą.

Firma, która chciałaby pozyskać finansowanie w postaci faktoringu, ale nie bardzo się na tym zna, może się nieźle natrudzić już na starcie. Rynek staje się bowiem coraz bardziej różnorodny i konkurencyjny. Funkcjonuje wiele podmiotów oferujących tego typu usługi, a ich oferty często bardzo się od siebie różnią.

– Jeżeli trafimy do faktora, który nie jest nastawiony na obsługę firmy o danej specyfice funkcjonowania, stracimy tylko sporo czasu i nerwów, aby na końcu odejść z kwitkiem – przestrzega Michał Kinkel, prezes AOW Faktoring.

W celu uniknięcia niepotrzebnych nerwów warto wiedzieć, gdzie się udać, żeby uzyskać ofertę odpowiednią do swoich potrzeb.

Droższe, ale elastyczniejsze

Faktoring można dostać w banku, bankowej firmie faktoringowej, niezależnej firmie faktoringowej oraz firmie windykacyjnej oferującej również faktoring.

Oferta faktorów w każdej z wyżej wymienionych grup różni się od siebie pod kątem docelowej grupy klientów, stosowanych procedur oraz kosztu faktoringu. Na szybkie i konkretne finansowanie można liczyć po właściwym zdefiniowaniu, jakie firmy obsługuje dana instytucja.

– Warto prześledzić oferty różnych faktorów przede wszystkim po to, by spojrzeć na nie przez pryzmat własnych potrzeb i sytuacji biznesowej – twierdzi Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Financial Services.

Główną cechą odróżniającą banki oraz bankowe firmy faktoringowe od innych faktorów jest fakt, że najchętniej obsługują one większe podmioty.

– Banki, które oferują faktoring, nastawione są raczej na większych klientów, którzy mogą przekazać do faktoringu duże obroty – potwierdza Mariusz Rdzanek z Marvel Broker.

Takie firmy generują regularne faktury w stosunku do grupy co najmniej kilku odbiorców. Natomiast w przypadku mniejszych firm banki mają specjalne, większe wymagania.

– Oferta banków i dużych faktorów jest cenowo najniższa, lecz proces akceptacji często mocno sformalizowany i czasochłonny – mówi Michał Kinkel.

Pozostałe firmy faktoringowe są droższe, ale mają swoje zalety.

– Niezależne od banku firmy faktoringowe są szybsze i elastyczniejsze niż bankowe – informuje Grzegorz Pardela, dyrektor finansowy Pragma Faktoring. Ponadto są one w stanie obsłużyć mniejsze podmioty, w tym również nowo powstałe. I robią to dużo chętniej.

– Pozabankowym firmom faktoringowym w sposób naturalny zależy na małych i średnich firmach, ponieważ większe już zostały zagospodarowane przez banki. Dlatego też do sektora MSP dostosowują swoją ofertę – mówi Mariusz Rdzanek.

Procedury są tutaj mniej sformalizowane, oferty bardziej elastyczne, uwzględniające indywidualne potrzeby klienta. Można także za pośrednictwem pozabankowych faktorów sfinansować pojedyncze transakcje, małe kwotowo faktury, a nawet połączyć finansowanie z windykacją w przypadku faktur wymagalnych. Wyróżniają się na tym tle faktorzy wywodzący się z windykacji, których pewną przewagą jest kompleksowość.

– Faktorzy wywodzący się z firm windykacyjnych mają doświadczenie w egzekwowaniu należności przeterminowanych, a więc oferują swoje usługi również klientom o większym ryzyku i słabszym portfelu odbiorców – wpływa to na wyższą cenę ich usług. Banki akceptują klientów, przy których nie spodziewają się problemów i przewidują dobrą jakość przyszłej współpracy – twierdzi Dawid Naglik, dyrektor Departamentu Faktoringu w Banku BPH.

Jak najwięcej pytań

Faktorzy rzadko wykluczają konkretne branże z obsługi, ale można wyróżnić takie, które są przez nich chętniej obsługiwane, i takie, które obsługiwane nie są.

– Mamy więc do czynienia z branżami uznawanymi przez faktorów za ‘faktorowalne”, np. handel, produkcja przemysłowa, meblarska, oraz branżami ‘niefaktorowalnymi”, takimi tak transport, budownictwo, branża finansowa – twierdzi Michał Kinkel.

Od tej reguły istnieją jednak odstępstwa. Można np. znaleźć faktorów, którzy specjalizują się w obsłudze branż uznawanych za trudne.

Przy tak dużej różnorodności na rynku faktoringu mały przedsiębiorca powinien opracować odpowiednią strategię wyboru. Na pierwszy rzut oka faktorzy różnią się głównie cenami.

– Nie może to być jednak podstawowy czynnik oceny oferty – przestrzega Krzysztof Kuniewicz.

Do banków i bankowych faktorów może udać się firma działająca kilka lat z dobrymi wynikami, brakiem wpisów w biurach informacji gospodarczej i kredytowej, bieżącymi rozliczeniami z ZUS i US i przynajmniej kilkoma stałymi odbiorcami.

– Dodatkowym warunkiem jest miesięczne generowanie faktur na wymaganym przez danego faktora poziomie – mówi Michał Kinkel.

Jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony, lepszym rozwiązaniem będą niezależne firmy faktoringowe.

Przed wysłaniem wniosku warto zadać faktorowi kilka pytań, żeby określić swoje szanse: czy finansowana jest branża, w której działamy, czy realizowany przez nas obrót jest dla faktora wystarczający, czy finansowane są pojedyncze transakcje, czy wymagana jest minimalna liczba kontrahentów, czy faktor prowadzi również windykację naszych należności w przypadku opóźnień w płatności?

Jeżeli pojawi się choć jedna negatywna odpowiedź, lepiej zwrócić się do innej firmy.

– Warto zadawać jak najwięcej pytań oraz rzetelnie przedstawić swoją sytuację już we wstępnej rozmowie, aby przez jakieś niedomówienia nie tracić czasu na analizy, które ostatecznie do niczego nie doprowadzą – radzi Michał Kinkel.

Więcej o faktoringu i jego cenach napiszemy jeszcze w tym tygodniu.

Sylwia Wedziuk

Gdzie_po_faktoring.pdf
Puls Biznesu z dnia 19.03.2012, s. 18
www.pb.pl