Rozmowa z Michałem Kinkelem, wiceprezesem AOW Faktoring

Zapewnienie utrzymania płynności finansowej i możliwość dokonywania zakupów bez konieczności czekania na spływ środków z zapłaty własnych faktur jest najważniejszą funkcją faktoringu. Ale na tym nie kończą się jego możliwości.

Faktoring nie posiada jednolitej definicji prawnej. Wprawdzie powszechnie akceptowane zasady zostały sformułowane w Konwencji Ottawskiej z 1988 r, ale definiuje ona jedynie faktoring międzynarodowy. Konwencja ta zresztą nie została przez Polskę ratyfikowana.

Najistotniejszym elementem usługi faktoringu jest przelew wierzytelności, czemu zawsze powinno towarzyszyć świadczenie co najmniej dwóch usług dodatkowych, jak przejęcie ryzyka wypłacalności odbiorcy, inkaso należności, prowadzenie sprawozdawczości i kont rozliczeniowych. Jednak najważniejszą funkcją usługi faktoringu jest pomoc klientowi w odzyskaniu lub utrzymaniu płynności finansowej. Odbywa się to poprzez upłynnienie należności, zarówno niewymagalnych, jak również przyszłych, tj. takich, które powstaną po zrealizowaniu zawartych umów bądź zamówień. Ponieważ doktryna prawna nie kwestionuje możliwości dokonywania przelewów wierzytelności przyszłych (przelewy takie są szeroko stosowane przez banki dla zabezpieczeń kredytów), nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki przelew znalazł zastosowanie w specjalnym rodzaju umowy faktoringowej. Jest to faktoring zamówieniowy czyli finansowanie zamówienia. Jest to rodzaj usługi finansowej łączącej w sobie elementy pożyczki oraz faktoringu.

Na czym polega taki faktoring?

Na udostępnieniu przez firmę faktoringową finansowania projektu biznesowego danej firmy już na etapie złożenia zamówienia przez odbiorcę. Z reguły kwota dostępnych środków dochodzi do 50 proc. wartości takiego zamówienia. W ramach tego limitu firma może pokryć wszystkie faktury zakupowe (materiały, surowce, energia, usługi osób trzecich) związane z realizacją tego zamówienia. Dzięki temu klient jest w stanie realizować dodatkowe zmówienia, które normalnie musiałby odrzucić z braku środków na uruchomienie ich realizacji.

Produkt ten skierowany jest przede wszystkim do podmiotów, które posiadają wolne moce przerobowe, ale nie mogą ich wykorzystać ze względu na ograniczony kapitał obrotowy oraz przyznane przez swoich dostawców limity kredytów kupieckich.

Jako to działa w praktyce?

Załóżmy, że firma dostaje do realizacji duże zamówienie odpowiadające mniej więcej jej miesięcznym przychodom. Staje ona przed problemem jednorazowego zakupu dużej ilości surowców niezbędnych do wyprodukowania zamówionego towaru. Jeżeli nie posiada nadwyżek w kapitale obrotowym lub wysokich limitów kredytu kupieckiego u dostawców może mieć z tym nie lada problem. Kluczowym elementem w takim przypadku jest z jednej strony czas niezbędny do uzyskania linii finansowania, z drugiej zaś, jej wysokość odpowiadająca zapotrzebowaniu firmy.

Jeżeli firma zamawiająca to podmiot wiarygodny na rynku, a firma realizująca zamówienie to podmiot znany instytucji finansującej, rozpoczęcie finansowania następuje w momencie dostarczenia odbiorcy dokumentów informujących go o objęciu jego zamówienia Faktoringiem zamówieniowym. Wysokość finansowania uzależniona jest od ustalenia wysokości kosztów zmiennych niezbędnych do realizacji zamówienia, nie powinna być jednak wyższa od 50 proc. jego ostatecznej wartości brutto. Po dostarczeniu towarów oraz ich zafakturowaniu i przekazaniu faktur do firmy faktoringowej dopłaca ona pozostałą do 80 proc. część wierzytelności Klientowi i faktoring zamówieniowy zmienia się w faktoring właściwy. Po spłacie całości faktur dokonane jest rozliczenie, Klient dostaje pozostałe 20 proc. wartości faktur pomniejszone o należne prowizje. Tym samym cała transakcja zostaje zamknięta.

Kto najczęściej korzysta z takiej formy faktoringu?

Faktoring zamówieniowy znajduje najszersze zastosowanie wśród firm budowlanych i produkcyjnych, w których koszty zmienne związane z realizacją kontraktów oscylują w granicach 40 do 60 proc. jego wartości. Może on być również wykorzystany przez firmy handlowe, jak więksi hurtownicy lub dystrybutorzy, jednak tu pewnym ograniczeniem może być jego koszt. Całkowity koszt tej usługi wynosi około 4 do 5 proc. w skali miesiąca, więc aby transakcja była opłacalna dla każdej ze stron, marża brutto klienta powinna wynosić w granicach 15-20 proc.

Dziś z faktoringu zamówieniowego najczęściej korzysta szeroko pojęta branża budowlana oraz reklamowa, rolno spożywcza, telekomunikacyjna, a także transport i usługi spedycyjne.

W Polsce ta odmiana faktoringu nie jest jeszcze powszechna głównie ze względu na małą ilość firm faktoringowych gotowych świadczyć tę usługę. Niektóre bankowe firmy faktoringowe mają ją w swojej ofercie pod nazwą faktoring zaliczkowy, jednak dostęp do niego jest bardzo ograniczony.

Rozmawiał Marek Matusiak

 
 

Gazeta Bankowa nr 6 (954), 5-11 lutyego 2007, str 29
www.gazetabankowa.pl