Kiedy prowadzisz firmę możesz znaleźć się w sytuacji kiedy potrzebne będzie jakieś zewnętrzne źródło finansowania. Najczęściej udajemy się wtedy do banku który prowadzi nasz rachunek. Skoro nas tam już znają powinno być najprościej. Niestety nie zawsze tak jest. Poniżej kilka przykładów, kiedy na finansowanie w banku nie mamy co liczyć, a jedynym dostępnym może być faktoring.

Firmy, które dopiero rozpoczynają swoją działalność (tzw. Start-up)

Jeżeli działasz na rynku krócej niż dwanaście miesięcy, to nie ma szansy na pozyskanie kredytu obrotowego w banku. Wymóg posiadania 12 miesięcznej, a czasami nawet 24 miesięcznej historii działalności podyktowane jest chociażby koniecznością przygotowania dokumentów finansowych, które są podstawą analizy. Bez tego nie ma co sprawdzać.

Firmy, które nie korzystały wcześniej z żadnego finansowania

Na pierwszy rzut oka brak zadłużenia może wydawać się plusem, ale niestety tak nie jest. Podmiotowi bez pozytywnej historii kredytowej trudno nadać scoring, ponieważ nie ma żadnego punktu odniesienia.

Firmy, które posiadają zadłużenie wobec kontrahentów i/lub urzędów

Wpis w jakiejkolwiek bazie dłużników lub posiadanie zadłużenia wobec ZUS lub US to z reguły powód do odrzucenia wniosku o finansowanie. Nawet jeżeli zadłużenie nie jest duże i realnie nie zagraża istnieniu firmy. Może być też sporne, w trakcie procesu sądowego, ale nikt nie przyjmie takich wyjaśnień.

Firmy, które wykazały stratę w roku obrotowym

Tak samo jak poprzednia sytuacja, w przypadku wielu banków strata jest elementem, który automatycznie odrzuca wniosek o finansowania. Nie ma tu znaczenia z czego wynika, czy jest jednorazowa czy znajduje pokrycie w kapitałach własnych czy jest zdarzeniem nadzwyczajnym.

Firmy z branż uznanych za zagrożone

Każdy bank w swojej polityce identyfikuje branże podwyższonego ryzyka, które są wykluczane z możliwości udzielania finansowania. Nawet jeżeli firma ma dobre wyniki finansowe i pozycję na tle konkurencji nie ma to żadnego znaczenia.

Firmy, którym gwałtownie rosną obroty

Wysokość finansowania uzależniona jest między innymi o obroty generowane w przeszłości. Przykładowo wysokość finansowania nie może przekroczyć dwukrotności średniomiesięcznych wpływów na rachunek. Jeżeli podpisaliśmy nowe wysokie kontrakty, to może być problem z uzyskaniem odpowiedniego poziomu finansowania ze względu na zbyt niskie obroty, które osiągaliśmy do tej pory.

Firmy, które nie posiadają twardych zabezpieczeń

Ostatnim elementem który jest potrzebny przy większym finansowania to odpowiednie zabezpieczenie. Jest to najczęściej hipoteka na nieruchomości o odpowiedniej wartości. Jeżeli takiej nie posiadasz to nie masz co liczyć na kredyt.

Firma faktoringowa swoją uwagę przy analizie skupia na płatnikach faktur (odbiorcach). Dlatego też wszystkie powyższe problemy schodzą na plan dalszy. Jeżeli tylko odbiorca, którego fakturę chcemy sfinansować to podmiot dobrze oceniany lub jeżeli prowadzimy sprzedaż do dużej grupy odbiorców, oferując tym samym do finansowania mocno rozproszoną sprzedaż, możemy podpisać umowę faktoringową.

W kolejnych wpisach przytoczymy szereg przykładów obrazujących każdy wyżej opisany przypadek. Zaprezentujemy też, jak faktoring pomógł rozwiązać powstały problem. Wszystkie przypadki obrazować będą prawdziwe sytuacje.